Europejskie metropolie imperialne były tak uzależnione od Waszyngtonu i tak zadłużone w Stanach Zjednoczonych, że obszary ich posiadłości kolonialnych praktycznie stały otworem dla ekspansywnego kapitału amerykańskiego. Stany Zjednoczone dążyły również do ograniczenia wpływów i siły oddziaływania państw socjalistycznych oraz do utrwalenia dominacji amerykańskiej w świecie kapitalistycznym. Ponieważ Waszyngton zdawał sobie sprawę, że głównym oponentem na tej drodze będzie Związek Radziecki, uwaga Stanów Zjednoczonych skoncentrowała się właśnie na opracowaniu programu zmierzającego do maksymalnego izolowania i osłabienia siły oddziaływania Związku Radzieckiego. Zaważyły na tym przede wszystkim względy ideologiczne oraz fakt, że Związek Radziecki był w ówczesnych warunkach jedynym krajem, który w gruncie rzeczy mógł pretendować do parytetu potencjałów militarnych ze Stanami Zjednoczonymi. Amerykańska przewaga w siłach morskich, a także niewielki arsenał gotowych bomb atomowych równoważony był w dość znacznym stopniu przez przewagę liczbową radzieckich wojsk lądowych. Ta sytuacja skłaniała tym bardziej burżuazję amerykańską do koncentracji uwagi na kursie antyradzieckim.
Kiedy okazało się, że Związek Radziecki ma własną wizję powojennego świata i konsekwentnie próbuje ją urzeczywistniać w czasie rozmaitych konferencji poświęconych rozwiązaniu problemów wynikłych z niedawno zakończonej wojny, Stany Zjednoczone tym ostrzej i tym bardziej zdecydowanie wkroczyły na drogę izolacji ZSRR i zmuszenia państw socjalistycznych do kapitulacji politycznej, a nawet, jeśli zajdzie potrzeba, również do kapitulacji militarnej. Celowi temu służyły rozmaite doktryny antykomunistyczne, jak na przykład doktryna „powstrzymania komunizmu” w latach 1947 – 1952 (containment), doktryny „wyzwolenia” w latach 1952 – 1960 (Liberation), oraz praktyczne posunięcia, takie jak doktryna Trumana (1947), plan Marshalla (1948- 1952), utworzenie RFN (1949), rozbudowa baz amerykańskich w świecie oraz tworzenie dwu- i wielostronnych sojuszów militarnych.
W bankach amerykańskich w 1947 r. znajdowało się ponad 70% wszystkich zapasów złota świata kapitalistycznego. Stany Zjednoczone dysponowały więc potężnymi kapitałami, stanowiącymi 3/4 tego, czym łącznie dysponowały wszystkie kraje kapitalistyczne, co niewątpliwie sprzyjało ekspansji gospodarczej na rynki świata. W czasie gdy Europa Zachodnia cierpiała głód dolarowy, długoterminowe inwestycje amerykańskie za granicą wzrosły z 11,4 mld dolarów w 1939 r. do 15,3 mld w 1945 r. i 32,8 mld w 1950 r. Cechą charakterystyczną tej ekspansji był nie tylko ilościowy wzrost wywozu kapitałów, ale również rozszerzenie geograficzne wywozu kapitału amerykańskiego. Stany Zjednoczone skutecznie torowały sobie drogę zarówno na tereny kolonialne oraz zależne, jak i wzmacniały swą pozycję w osłabionych wojną państwach zachodnioeuropejskich. Rezultatem tego było opanowanie przez Stany Zjednoczone wielu rynków będących dotąd domeną wpływów mocarstw kolonialnych. Tak na przykład w 1950 r. suma inwestycji amerykańskich w krajach Wspólnoty Brytyjskiej {wyłączając Wielką Brytanię) przewyższała inwestycje angielskie. Wywóz kapitału był ważnym elementem neokolo-nialnej polityki Stanów Zjednoczonych. Wypierały one pozostałe mocarstwa imperialistyczne z tradycyjnych sfer ich wpływów. W tym celu Waszyngton posługiwał się rozmaitymi ekonomicznymi organizacjami międzynarodowymi uzależnionymi od Stanów Zjednoczonych (Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy itp.).
Częścią składową tego ogromnego zaplecza materialnego USA w powojennym świecie był również potencjał militarny, obejmujący kilkumilionowe siły lądowe rozrzucone w różnych zakątkach globu ziemskiego, nowoczesne siły morskie oraz lotnictwo strategiczne. Jeżeli do tego dodamy światowy monopol atomowy (do 1949 r.), a później i wodorowy (do 1953 r.), to uzyskamy obraz potęgi gospodarczo-wojskowej będącej w dyspozycji Stanów Zjednoczonych. Tak silnej pozycji w świecie Stany Zjednoczone nie zajmowały nigdy dotąd w całej swej dotychczasowej historii.
Wojna hiszpańsko-amerykańska w 1898 r. symbolizowała wzmożoną ekspansję imperialistyczną Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej. Między tą wojną a pierwszą wojną światową Stany Zjednoczone wyszły na pierwsze miejsce w świecie pod względem wartości produkcji przemysłowej, a po pierwszej wojnie światowej z dłużnika stały się wierzycielem międzynarodowym.
Druga wojna światowa miała również ogromny wpływ na rozwój gospodarki Stanów Zjednoczonych, na aktywizację polityki zagranicznej tego kraju, a także na przemiany w świadomości społeczeństwa amerykańskiego oraz na percepcję międzynarodowego otoczenia itp. Druga wojna światowa w o wiele większym stopniu przemknęła społeczeństwo amerykańskie aniżeli na przykład pierwsza wojna światowa. Wynika to między rozmiar zaangażowania Stanów Zjednoczonych w ostatniej wojnie światowej był bez porównania większy aniżeli w pierwszej wojnie światowej.
Słuszna jest teza, iż kapitalizm jako całość wyszedł z drugiej wojny światowej osłabiony. Słuszne jednakże jest również twierdzenie, iż Stany Zjednoczone wyszły z tej wojny wzmocnione w każdej płaszczyźnie. Nie tylko nie doznały one żadnych zniszczeń wojennych na swym terytorium, ale rozwinęły niebywale w okresie wojny swój potencjał przemysłowy i rolny. Tak na przykład dochód narodowy USA wzrósł z 64 mld dolarów w 1938 r. do .160 mld w 1944 r., a udział tego kraju w przemysłowej produkcji świata kapitalistycznego zwiększył się z 41,4°/o w 1937 r. do 63% w 1946 r. Udział Stanów Zjednoczonych w eksporcie świata kapitalistycznego podniósł się w ciągu dziesięciu lat, od 1937 do 1947 r., z 14,2 do 32,5%, tzn. 2,3 razy i stanowił około V3 eksportu wszystkich krajów kapitalistycznych. Dominującą pozycję w handlu światowym umacniała jeszcze bardziej flota handlowa, którą dysponowały Stany Zjednoczone. W roku 1945 tonaż amerykańskiej floty przewyższał (52,2%) łączny tonaż floty handlowej wszystkich pozostałych państw kapitalistycznych.
W roku 1919 powstała Komunistyczna Partia Stanów Zjednoczonych. Po drugiej wojnie światowej rząd USA zaostrzył prześladowania wobec KP USA na podstawie różnych ustaw Kongresu, a przede wszystkim tzw.. ustawy Smitha i ustawy Mc-Carrana. Jednakże 15 XI 1965 r. Sąd Najwyższy jednomyślnie uznał klauzulę ustawy McCarrana nakazującą członkom KP USA zarejestrowanie się w charakterze agentów obcego mocarstwa za sprzeczną z konstytucją, a konkretnie z piątą poprawką do konstytucji głoszącą, że nie można domagać się od oskarżonego, aby świadczył przeciwko sobie. Powyższa decyzja dotyczyła jedynie członków KP USA, a nie samej partii.
W okresie prześladowań Partia Komunistyczna działała w stanie półlegalności. Od 1950 r. nie miała zjazdu, nie zgłaszała kandydatów w wyborach, nie wydawała legitymacji partyjnych. Oficjalnie nie miała nawet władz partyjnych. Gus Hall występował jako „rzecznik partii komunistycznej”. W podobnym charakterze występowali przedstawiciele KP USA w poszczególnych stanach. Partia zmuszona była przedsięwziąć takie środki ostrożności, aby nie narażać swych członków na gorsze represje.
W dniach od 22 do 26 czerwca 1966 r. odbył się XVIII Zjazd KP USA. Był to pierwszy od 1950 r. publiczny zjazd partii. Zjazd opracował nowy program partii. 3 marca 1967 r. Sąd Apelacyjny USA uchylił wyrok z listopada 1965 r., skazujący KP USA na 230 tys. dolarów grzywny za „niezarejestrowanie się w charakterze agenta obcego mocarstwa”. Komuniści uzyskali również kilka innych korzystnych wyroków sądowych w walce z zimnowojennym, dyskryminacyjnym ustawodawstwem.
KP USA wywalczyła sobie bardziej normalne warunki działalności politycznej. Od 1968 r. ukazuje się organ partii, dziennik „Daily World”. Odbywają się normalne zjazdy partii, posiedzenia Komitetu Centralnego. Partia wystawia swych kandydatów do walki wyborczej na różnych szczeblach, organizuje akcje polityczne, prowadzi działalność wydawniczą — słowem robi to wszystko, co powinna robić partia polityczna.
Partia Demokratyczna ma skrzydło liberalne i konserwatywne. Tytularnym szefem partii, jest zwyczajowo urzędujący prezydent.
Obecna Partia Republikańska powstała w 1854 r. Cieszy się ona większym poparciem wielkiego biznesu, Amerykanpw pochodzenia anglosaskiego, mieszkańców stanów Nowej Anglii i Środkowego Zachodu. Partia ma swoje skrzydło liberalne i konserwatywne. W Kongresie rzadko linia głosowania przebiega między partiami, częściej między różnymi skrzydłami. Partia nie ma formalnej struktury ani oficjalnego członkostwa. Istnieją komitet krajowy i komitety stanowe partii. Symbolem partii jest słoń. Zwyczajowo szefem partii jest urzędujący prezydent albo ostatni kandydat na prezydenta
Konstytucja Stanów Zjednoczonych nakłada na stany pewne ograniczenia. Nie wolno stanom na przykład zawierać traktatów, sojuszów, wchodzić w skład federacji, bić monety, wypuszczać banknotów. Stany mają swój własny system władzy ustawodawczej, wykonawczej oraz sądowniczej. Każdy z nich ma swoją konstytucję, która jest najwyższym prawem w danym stanie, jeżeli nie koliduje z konstytucją Stanów Zjednoczonych. Stanowej władzy wykonawczej przewodzi gubernator. Mimo że władze stanowe i lokalne mają stosunkowo duży zakres kompetencji, obserwuje się wzrost prerogatyw władzy centralnej.
System partyjny w Stanach Zjednoczonych różni się od systemu partyjnego wszystkich rozwiniętych państw kapitalistycznych. Partie amerykańskie nie są to partie w europejskim tego słowa znaczeniu. Mają one nie tyle członków, ile zwolenników. Struktura ta pozwala narzucać wyborcom program, platformę polityczną i czyni aparat partyjny niezależnym od nacisków niższych warstw społeczeństwa, a zależnym od kapitału. Tak zwana maszyna partyjna w Stanach Zjednoczonych służy głównie do organizowania wyborów i selekcji kandydatów, czyli walki o sta nowiska, władzę, o opanowanie aparatu lokalnego, stanowego i federalnego.
Najwyższym organem ustawodawczym jest Kongres, który składa się z dwóch równoprawnych izb — Izby Reprezentantów i Senatu. Ten dwuizbowy system wynika z angielskich zwyczajów preferujących dwie izby oraz konieczności kompromisu między żądaniami dużych i małych stanów. Izba Reprezentantów składa się obecnie z 435 członków wybranych na dwuletnią kadencję (liczba reprezentantów jest proporcjonalna do liczby mieszkańców poszczególnych stanów). Każdy stan ma w Izbie Reprezentantów przynajmniej jednego przedstawiciela
W okresie powojennym zaznaczyła się tendencja do osłabiania roli Kongresu w kształtowaniu polityki wewnętrznej i zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Wzrastał natomiast zakres władzy prezydenta, co powodowało liczne napięcia. W ostatnich latach Kongres podjął wysiłki w celu odzyskania tych prerogatyw, jakie uległy osłabieniu w procesie formowania polityki Stanów Zjednoczonych.
Wśród organów sądowniczych najważniejszą rolę odgrywa Sąd Najwyższy, który między innymi ma prawo interpretować ustawy federalne i stanowe oraz orzekać zgodność tych ustaw z Konstytucją Stanów Zjednoczonych. Sąd Najwyższy składa się z 9 sędziów mianowanych dożywotnie przez prezydenta USA.
Wszystkie 50 stanów, mimo że różnią się znacznie pod względem obszaru, potencjału gospodarczego, liczby ludności, mają konstytucyjnie ten sam status. Rząd federalny zobowiązany jest do poszanowania terytorialnej integralności stanów i ich obrony przed atakiem oraz zamieszkami wewnętrznymi, a także zapewnienia każdemu stanowi republikańskiej formy rządów.
Konstytucja amerykańska z 1789 r. mogła przetrwać do dnia dzisiejszego, gdyż jej artykuły są dość ogólnikowe i dotyczą spraw o charakterze zasadniczym. W tej sytuacji o wiele większe znaczenie praktyczne ma interpretacja konstytucji, która zmieniała się i zmienia nadal. Zajmuje się tym Sąd Najwyższy, który niejako modernizuje jej aktualność. W tych dziedzinach, w których twórcy konstytucji Stanów Zjednoczonych dokonali przeoczeń albo też, w których konieczne były zmiany, wprowadzono poprawki. Dotąd przyjęto około 30 poprawek.
Władzę wykonawczą w Stanach Zjednoczonych sprawuje prezydent, toteż system amerykański często określa się mianem prezydenckiego lub prezydenejalnego. Zakres władzy prezydenta jest ogromny, chociaż ograniczony. Prezydent w Stanach Zjednoczonych jest nie tylko głową państwa, szefem rządu, naczelnym dowódcą sił zbrojnych, ale również przywódcą swojej partii. Prezydenta wybiera się na cztery lata, przy czym liczba kadencji nie może przekroczyć dwóch. Głosowanie na prezydenta jest powszechne, ale formalnie prezydenta wybiera tzw. kolegium elektorskie. Każdy stan wysyła do kolegium tylu delegatów, ilu jest senatorów i członków Izby Reprezentantów z danego stanu (dystrykt Kolumbia wysyła 3 delegatów). W wyborach amerykańskich, jak w każdym kraju kapitalistycznym, ogromną rolę w procesie wyborczym odgrywa pieniądz. Jest to poważne ograniczenie zasad demokratycznych. Kto ma pieniądze, ten ma większe szanse zwycięstwa wyborczego.
Stany Zjednoczone (Stany Zjednoczone Ameryki, United States of America, USA) są republiką związkową. Federację tworzy 50 stanów i Dystrykt Kolumbii. Podstawy ustroju określa konstytucja z 1787 r., która weszła w życie w 1789 r.
Konstytucja Stanów Zjednoczonych przyjęła monteskiuszowską zasadę podziału władzy na ustawodawczą, wykonawczą oraz sądowniczą i powierzyła sprawowanie jej różnym instytucjom. Jest to problem niezwykle trudny i skomplikowany, który podobnie jak stosunki między władzą federalną a stanową nie może opierać się nawet na najdoskonalszym jednorazowym przepisie, a musi być jedynie sprecyzowany na podstawie długoletniej praktyki. Konflikty między władzą ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą trwają do dnia dzisiejszego.
Twórcy konstytucji amerykańskiej chcieli utrzymać równowagę między władzą ustawodawczą, wykonawczą oraz sądowniczą i dlatego wprowadzili system wzajemnej kontroli (checks and balances). W każdym razie zasada rozdziału trzech władz mocno tkwi w filozofii amerykańskiego systemu ustrojowego i wszelkie zachwianie równowagi wywołuje zawsze duży niepokój, napięcia oraz poszukiwanie dróg jej przywrócenia.